Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Genealogia, excel i marzenia

  Kiedy w październiku 2024 r. zadeklarowałam się jako wolontariusz Polskiego Towarzystwa Genealogicznego, absolutnie nie miałam pojęcia, dokąd mnie to zaprowadzi. Zaczęłąm skromnie, od indeksowania kopii metryk bieckich z lat 1826-1870, sporządzonych przez kancelarię parafialną i zdeponowanych w Archiwum Diecezjalnym w Tarnowie. Dostałam je od Pawła Szczepańskiego, z dobrego serca, bo ówczesny zindeksowany biecki zasób przedstawiał się wręcz żałośnie. Oboje mieliśmy jeden cel, uporządkować dane i rozszerzyć je o dostępne źródła. To było pierwsze małe marzenie genealogiczne, jakie udało mi się spełnić. Mam księgi, mogę wędrować w przeszłość!  Ten podarunek poszerzał moje możliwości wręcz nadmiernie. Szybko okazało się, że parafia biecka jest znacznie obszerniejsza, niż Szerzyny, z którymi pracowałam wcześniej. Doszłam do wniosku, że przerzucanie w kółko tych samych skanów jest bezproduktywne. Trzeba znaleźć jakiś system. Nie wymyśliłam nic lepszego, jak podjęcie się indeksowan...

Najnowsze posty

Źródła. Ujawniam.