C.K. Geometra i genealogia
![]() |
Podobno w życiu są pewne dwie rzeczy: śmierć i podatki. Z jednym i drugim związane są mapy. Wędrując po przeszłości, w którymś momencie wydarzyły się dwie rzeczy: z jednej strony napotkałam mur wynikający z braku dostępu do źródeł metrykalnych, a z drugiej zaczęło mnie ciekawić, jak wyglądała moja okolica w przeszłości. Tym sposobem po raz pierwszy zetknęłam się z C.K. mapami wraz z towarzyszącą im dokumentacją katastralną. Na początek nieco historii Historia jednolitych pomiarów katastralnych w Cesarstwie Austro-Węgierskim w celach podatkowych sięga roku 1785, kiedy to po raz pierwszy podjęto działania w kierunku uregulowania podstawy wymiaru podatku we wszystkich krajach monarchii. Wydano stosowne przepisy prawne i z ich zastosowaniem rozpoczęto prace nad tzw. Metryką Józefińską. Z biegiem lat zmieniały się stosunki własnościowe i już początkiem 19 w. okazało się, że istnieje konieczność zaktualizowania danych katastralnych. Z uwagi na koszty zorganizowania pomiarów z użyciem nowoczesnych ówcześnie instrumentów i ich czasochłonność, postanowiono zaktualizować Metrykę Józefińską o nowe dane. Prace postępowały w podobnym porządku i zakresie, urzędnicy wraz z przedstawicielami gromady obchodzili poszczególne pola i przy udziale aktualnego właściciela nanosili stosowne zmiany w dokumentacji. Efektem tych prac jest dokumentacja katastralna zwana Metryką Franciszkańską. W obu przypadkach nie powstawała mapa katastralna, a wyłącznie dokumentacja obliczeniowa, zawierająca nazwiska właścicieli, numery domów, grunty jakimi władali i oczywiście wymiar podatku. Cesarstwo jednak wcale nie zarzuciło pomysłu na opracowanie profesjonalnego katastru wraz z dokładnymi mapami i dokumentacją aktową. Prace przygotowawcze rozpoczęto od wykonania pomiarów doświadczalnych już w pierwszej dekadzie 19 w., następnie wydano stosowne przepisy (zwane patentami). Największą zmianą w stosunku poprzednich praktyk było zaangażowanie zawodowych geodetów - zwanych geometrami. Podstawą do wyrysowania map była traingulacja trygonometryczna z zastosowaniem stolika mierniczego i przy użyciu wojskowej sieci triangulacyjnej. W tym miejscu zakończę to przydługie wprowadzenie i odeślę do książki Daniel Krzysztof Nowak pt. "Austriackie katastry gruntowe na terenie Galicji". Z niej dowiecie się wszystkich interesujących szczegółów. No dobrze, i co dalej Dalej jest trochę trudniej, ponieważ najwcześniejsza dokumentacja, czyli Metryka Józefińska i Franciszkańska nie są dostępne online. Obecnie znajdują się w archiwach ukraińskich i udostępniane są odpłatnie na zamówienie osób indywidualnych w postaci skanów. Tu jednak z pomocą genealogom przychodzi ponownie Daniel Krzysztof Nowak, który podjął się mozolnej pracy zindeksowania Metryki Józefińskiej i wydania jej w postaci książkowej. Do tej pory ukazały się w całości Cyrkuł Dukielski (2 tomy) i 1. tom Cyrkułu Sanockiego - miejscowości do litery Ł. W planach wydawniczych jest dwutomowy Cyrkuł Tarnowski oraz dwutomowy Cyrkuł Lwowski. W indeksach zawarto imię i nazwisko oraz numer domu władającego gruntem w układzie wg miejscowości katastralnych. Wszystkie tomy ukazały się w ramach wydawnictwa Ruthenus. Kiedy jednak chcemy poruszać się w ramach danych dostępnych online, możemy skorzystać z zasobu geodezyjnego upublicznionego w ramach strony https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/strona_glowna Dla Galicji w dwóch zeskanowanych zasobach: w Przemyślu i Krakowie https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zespol/-/zespol/125896 https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zespol/-/zespol/31472 W wypadku stałego katastru galicyjskiego ważne jest, że za pomocą mapy oraz dokumentacji aktowej (o ile się zachowała) jesteśmy w stanie zidentyfikować dokładnie miejsce zamieszkania przodka. Niektóre mapy z archiwów zostały pięknie opracowane (złączone) tutaj: https://maps.geshergalicia.org/cadastral/ Dla mojego miasta miałam dużo szczęścia, ponieważ zachował się praktycznie kompletny zbiór wraz z pięknie wyedytowaną mapą katastralną. Co ciekawe dla niektórych miejscowości całe układy działek, dróg i gospodarstw pozostały w niezmienionym układzie od prawie 200 lat. Mamy podatki, ale co ze śmiercią Jak się zapewne domyślacie geodezja i kartografia miała przede wszystkim cele militarne. Mapy potrzebne były nie tylko do sprawnego poruszania się w terenie, planowania akcji militarnych, ale np. do prowadzenia ognia artyleryjskiego. Więcej o historii dowiecie się np. tutaj https://geoforum.pl/strona/46812,46823,46896/geodezja-historia-triangulacja/ Monarchia Habsburgów nie zostawała w tyle i również prowadziła swoje badania terenowe i pomiary, w szczególności po klęskach poniesionych w wojnie siedmioletniej. W ten sposób powstały trzy tzw. zdjęcia całej monarchii, na przestrzeni od 1763 r. do 1869 r. i dalej, kiedy kontynuowano prace nad ostatnim wydaniem map wojskowych. Więcej o historii dowiecie się tutaj http://www.iaepan.vot.pl/galicja/index.html Najpiękniejszą mapą jest tzw. mapa Mieg'a dostępna tutaj Daje ona niezwykle cenny wgląd w dawne układy dróg, obiekty topograficzne, przebieg rzek, położenie ruin zapomnianych budowli, czy też schematyczne planiki miast i miejscowości. Jest to możliwe, ponieważ mapa powstała tuż przed wielkimi przemianami 19 wieku. Serwis Arcanum umożliwia wyszukiwanie punktu po współrzędnych, lub po nazwie miasta/miejscowości. W Polsce mapa Mieg'a ukazała się drukiem, ale aktualna dostępność poszczególnych tomów jest ograniczona. Pozostałe dwa "zdjęcia" C.K. Austrii również znajdują się w serwisie Arcanum. Tutaj "Second military survey" A tutaj "Third military survey" Wielka Wojna i mapy Skuteczna armia, to nie tylko zaopatrzone pod każdym względem wojsko, ale też dobrze zorientowany w terenie żołnierz. Przeglądając zdjęcia w Austriackiej Bibliotece Narodowej można napotkać geodetów i kartografów wojskowych przy pracy. Na zdjęciach C.K. Wojenna Służba Prasowa uchwyciła prace na froncie włoskim w czasie walk, jak i na terenach już podbitych. W Galicji, gdzie wojna spowodowała wielkie zniszczenia, geodeci pomagali przy szacowaniu szkód - tak przynajmniej dokumentował to fotograf propagandy państwowej pokazując na jednym ze zdjęć, jak odbywa się ten proces. Mapy rysowano w różnych warunkach, w zależności od doraźnych potrzeb planowania działań na różnych poziomach militarnych. Nie zapominano także o oznaczaniu położenia tymczasowych mogił żołnierskich, jak również o sporządzaniu planów rozmieszczenia cmentarzy w Galicji Zachodniej. C.K. monarchia z pewnością dbała o to, żeby poddani mieli pewność co do podatków i finalnej drogi na cmentarz. pozostałe zbiory dokumentacji katastralnej w polskich archiwach - bez skanów online https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zespol/-/zespol/53779 https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zespol/-/zespol/136778 https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zespol/-/zespol/134068 schemat stołu mierniczego zdjęcia za ONB https://digital.onb.ac.at/rep/osd/?11244996 https://digital.onb.ac.at/rep/osd/?112E501B https://digital.onb.ac.at/rep/osd/?1116206F https://digital.onb.ac.at/rep/osd/?11244EA2 https://digital.onb.ac.at/rep/osd/?1124504F https://digital.onb.ac.at/rep/osd/?11245432 https://digital.onb.ac.at/rep/osd/?11244FE9 mapki ze zbioru KGA Kraków schematy znad rzeki Piave https://nbn-resolving.org/urn:nbn:at:AT-OOeLB-1592007 dla dociekliwych - fasje podatkowe Galicji z 18 w. i wcześniej indeksowane przez społeczność ramach projektu Michał Ciemała https://spisypoddanych.blogspot.com/ |






Komentarze
Prześlij komentarz