Trudne słowo: eglomizacja


 

408 lat kłopotów 

W Galerii Rzemiosła Artystycznego Muzeum Narodowego w Krakowie (dalej MNK) prezentowany jest od 2013 r. niezwykły zabytek pochodzący z Kolegiaty Bożego Ciała w Bieczu.

Mowa o unikatowym na skalę europejską szklanym ołtarzyku wykonanym w technice eglomizowania i amelierowania szkła, który do Biecza trafił z Dolnego Śląska. Został wykonany w 1617 r. w warsztacie artysty Daniela Schneidera. 

Jak znalazł się w kościele farnym - nie wiadomo. W 1767 r. w inwentarzu został opisany, jako element wyposażenia kaplicy Sułowskich i już wtedy określono go jako "nadpsuty". Najwyraźniej już pierwsze 150 lat istnienia nie było zbyt łaskawe dla ołtarzyka. 

Początek kłopotów

Odkryty został ponownie przez historyków sztuki pod koniec 19 w. w czasie intensywnych prac konserwatorskich i restauracyjnych wykonywanych w kościele Bożego Ciała. W 1903 r. zabrano go do Krakowa, a od 1913 r. znajduje się w zborach MNK. 

Ambitne plany konserwacji "nadpsutego" ołtarzyka spełzły na niczym. Być może wyzwanie okazało się za trudne, a być może brakowało odpowiednich fachowców lub funduszy. Wielka Wojna nie sprzyjała tego typu zamierzeniom, a II RP miała inne sprawy na głowie. 

Konserwację w ramach zbiorów MNK wykonano ostatecznie w latach 1936 - 1938 i niestety nie była ona specjalnie udana.

Po wojnie MNK najpierw nie miało pomysłu na ołtarzyk, a kiedy chciano go wyeksponować, okazało się, że stan tego pięknego zabytku jest fatalny, kolejna konserwacja wydawała się wręcz niemożliwa. 

Ostatecznie konserwację wykonano w okresie 2007 - 2012, angażując do zespół różnego rodzaju specjalistów, przy czym konsultacje rozpoczęto już w 1998 r. 

Nad ołtarzykiem z Biecza pracowała cała południowa Polska, poczynając od pracowni witraży we Wrocławiu, naukowców z UJ, ASP i AGH w Krakowie, a kończąc na pracowniach własnych MNK. Na tematy związane z badaniami fizyko-chemicznymi ołtarzyka napisano nawet 3 prace magisterskie. 

Ołtarzyk był zmontowany z 232 płytek szklanych płaskich i giętych, z czego zachowało się 156 płytek oryginalnych, a z tych w całości było jedynie 62 sztuki.

Szczęśliwy finał

Prace konserwatorskie i odtworzeniowe prowadzone były w MNK oraz w pracowni witraży we Wrocławiu. Po zabezpieczeniu zachowanych płytek szklanych, odtworzono brakujące elementy i odbudowano dekoracje przy pomocy nowoczesnych technik. Jednak ze względu na brak odpowiednich materiałów ikonograficznych pusty pozostał mi.in. środkowy panel drugiej kondygnacji.

Ostatecznie po 100 latach od przejęcia zabytku przez MNK został on finalnie odrestaurowany i zaprezentowany szerokiej publiczności. 

Źródła:

zdjęcia archiwalne sprzed konserwacji

https://zbiory.mnk.pl/pl/wyniki-wyszukiwania/katalog/385076

https://zbiory.mnk.pl/pl/wyniki-wyszukiwania/katalog/385022

o technice eglomizacji

https://pl.wikipedia.org/wiki/Eglomizacja

o wybranych badaniach na AGH

https://journals.bg.agh.edu.pl/.../200.../aux2007-SE1-11.pdf

szczegółowy referat na ten konserwacji złożyli Anna Pusoska wraz ze Sławomirem Oleszczukiem:

https://digi.ub.uni-heidelberg.de/.../rmn.../0071/image,info

o laboratorium MNK 

https://mnk.pl/lanboz



Komentarze

Popularne posty