Z Pcimia do Biecza i z powrotem
Kolejna historia jest związana z Hartą (lub Hortą - jak kto woli) i dotyczy żołnierza, który poległ i ożył, a może wcale nie?
Samego cmentarza nr 105 na Harcie nie będę opisywać, bo Darek zrobił to doskonale w kilku swoich wpisach na blogu Harta cz.1 Harta cz.2 Powiem tylko, że jest to stosunkowo niewielka nekropolia, zniszczona z powodu czynnego osuwiska i braku rzeczywistego pomysłu na jej ochronę.
[źródło]
https://zabytek.pl/pl/obiekty/g-280989/dokumenty/PL.1.9.ZIPOZ.NID_N_12_EN.101977/3
Zbierając dane dla Darka trafiam na różnego rodzaju historie związane z ludźmi, chłopakami, pochowanymi na bieckich cmentarzach. Na przykład na Harcie wśród 43 żołnierzy, pochowany jest Antoni Strugała z pobliskiej Swoszowej, żołnierz tarnowskiego 57 pułku piechoty. O nim i o jeszcze jednym dzielnym żołnierzu przeczytacie tutaj Strażnik (nie)pamięci
Z listy strat 56 pułku piechoty wynika, że Pcim był wśród miejscowości "dostarczających" rekruta do tej jednostki. Pomyślałam sobie, że tu może być ciekawie, w końcu to przedsiębiorczy ludzie. Jednak nie sądziłam, że aż tak.
Na wezwanie KGA w październiku 1916 r. IR 56 przedłożył listę strat z okresu od początku wojny do połowy 1916 r. Na liście tej występuje Jan Zdun z Pcimia, ur. w 1895 r., który poległ 7 maja 1915 r. w Bieczu i tu został pochowany.
Na liście żołnierzy pochowanych na cmentarzu nr 105 (na Ha(o)rcie) także znajdziemy Jana Zduna, który zginął 8 maja 1915 r. i początkowo został pochowany na terenie należącym do gminy bieckiej. Następnie został ekshumowany i pochowany wspólnie z kolegą z pułku, Franciszkiem Tomaszkiem, w grobie nr 9 - na zdjęciu obelisk tuż przed Darkiem.
Taki obraz dają nam dokumenty dostępne w SzWA w dziale dotyczącym KGA.
Potwierdzenie śmierci Jana Zduna znajdujemy także na austriackich listach strat - kompania 11.
https://des.genealogy.net/search/show/16867194
Ale chwilę wcześniej dowiadujemy się, że Jan Zdun był ranny - kompania 1.
https://des.genealogy.net/search/show/16998730
Tylko że coś znowu wydarzyło się po drodze.
Kapelania wojskowa miała obowiązek prowadzić księgi metrykalne dl każdego pułku, w tym księgę zgonów. Są one w szerokim zakresie dostępne w serwisie https://www.familysearch.org także za okres 1914-1918, a czasem nawet do 1919 r.
Przeglądając zapisy dla IR 56 natrafiłam na informację, że w dniu 7 maja 1915 r. w okolicy Biecza poległ Jan Zduń, ur. w 1895 w Pcimiu, powiat Myślenice, o czym zaświadczyli porucznik i sierżant wymienieni z imienia i nazwiska. Ich zeznania zostały zaprotokołowane do księgi. Księga zgonów została zamknięta 26 października 1916 r.
CK administracja nie ustawała jednak w działaniach i wykryła nieścisłość, ponieważ Jan Zduń ośmielił się ożyć!
[źródło]
https://www.familysearch.org/ark:/61903/3:1:3QS7-L9V3-QK2F?cat=koha%3A664117&i=370&lang=en
18 marca 1917 r. odnotowano, że tenże mężczyzna żyje sobie spokojnie w Pcimiu. Nie dość na tym, ówże Jan Zduń dożył pięknego wieku, ponieważ, jak podaje geneteka, zmarł w 1976 r., w wieku 81 lat.
[źródło]
Jan Zduń, urodził się w grudniu 1895 r., był synem Michała i Agnieszki Kozak. Parafia Pcim jest dość dokładnie zindeksowana na genetece i w 1895 r. nie ma innej osoby o tym samym imieniu i podobnym nazwisku.
Powstaje zatem pytanie, na które na razie nie potrafię odpowiedzieć: kto został pochowany na Ha(or)rcie, czy Jan Zduń z Pcimia ur. w 1895, czy też Jan Zdun, ur. w 1895 z Pcimia czy może zupełnie kto inny, a błędy urzędników nawarstwiły się i spowodowały całe zamieszanie?
A wszystkie drogi i tak prowadzą do Biecza, nawet ta z Pcimia :)






Czapki z głów za tak piękną i pożyteczną pracę p.Magdy .. brak słów
OdpowiedzUsuń