Alfabet biecki - cz. 5
Pora na kolejną część krótkich biogramów żołnierzy z Biecza, którzy w ramach mobilizacji wojennej zostali wcieleni do armii austro-węgierskiej, opuszczając najbliższych i dotychczasowe trudne, ale w miarę spokojne i zwykłe życie. Gdzie pognały ich wichry wojny? Czy udało im się pokonać przeciwności i wrócić do domu? O tym kolejny artykuł.
Wprawdzie czasem zostaje więcej pytań niż odpowiedzi, to jednak wiem, że Rodziny w większości wiedzą i pamiętają - dlatego nieustannie zapraszam do dzielenia się wspomnieniami o dzielnych chłopkach z Biecza.
Franciszek Liana, ur. 08.06.1893 r., syn Antoniego i Katarzyny Sowińskiej. W momencie wybuchu wojny miał 21 lat. Nieznana jest jego przynależność pułkowa. Zawsze kochał konie, także w wojsku miał z nimi do czynienia. Jedną z historii, jaką opowiadał było wspomnienie o tym, jak jego grupa miała doręczyć meldunek do kapitana. Dowódca wybrał pięciu żołnierzy i każdy z nich konno odjeżdżał co jakiś czas. Z wyznaczonych posłańców dotarło dwóch: Franciszek i jego kolega. Niestety w czasie swojej służby został ranny i przebywał w szpitalu w Ołomuńcu.
Na zdjęciu grupowym widać, że ma opatrunek na prawej dłoni. Czy ponadto doznał innych obrażeń - nie wiadomo. Z wojny powrócił jako inwalida. Próbował swoich sił w wojskowej Szkole dla Inwalidów Wojennych w Krakowie, ale bez rezultatu. Ostatecznie zamieszkał w Strzeszynie i układał sobie życie w odrodzonej Polsce. W rodzinnej miejscowości prowadził trafikę i gospodarstwo rolne. Ożenił się w 1935 r. ze Stefanią z domu Guzik, z którą i z dwójką dzieci tworzyli zgodną rodzinę.
Czasami wspominał swoje wojenne przygody w rozmowach w sąsiadami, kiedy spotykali się wspólnie na pogawędki. Zmarł 27.03.1977 r., został pochowany na cmentarzu w Bieczu.
Izaak Goldfinger, ur. w 1882, przynależny do Strzeszyna. Był szeregowcem landszturmu w 20 Pułku Piechoty z Nowego Sącza (IR20), 4 kompania. Przed grudniem 1916 r. został pojmany do niewoli rosyjskiej, jednak brak jest informacji o miejscu zesłania.
[źródło]Jan Goleń, ur. dnia 30.11.1874 r. w Strzeszynie, syn Dominika i Doroty z domu Szary.
[źródło]Był najprawdopodobniej starszym posterunkowym (Vizewachtmeister) w Komendzie Żandarmerii Krajowej nr 5 we Lwowie, Oddział nr 15 w Żółkwi (na podstawie: LandesgendKmdo nr 5, 15 Abt.). Przed wrześniem 1915 r. rozchorował się i przebywał szpitalu dla rannych nr 2 Zakonu Niemieckiego w Lwowie.
[źródło]Decyzją Ministerstwa Obrony został odznaczony Żelazny Krzyż Zasługi z Koroną na wstędze Medalu Waleczności za zasługi w czasie wojny - obwieszczenie z dnia 09.11.1918 r.
Franciszek Gryga ur. w dniu 06.01.1881 r. w Strzeszynie, syn Andrzeja i Marianny z domu Kobisz. Był szeregowcem landszturmu w 15 Pułku Piechoty Obrony Krajowej (LIR15) z czeskiej Opawy, 4 kompania. Został ranny przed marcem 1917 r.
[źródło]Józef Gryga, ur. 21.01.1891 r. w Bieczu, syn Alojzego i Kunegundy z domu Słowik.
[źródło]Był szeregowcem w 20 Pułku Piechoty z Nowego Sącza (IR20), 8 kompania. Przed grudniem 1916 r. poinformowano, że dostał się do niewoli rosyjskiej, jednak nie podano jego miejsca pobytu.
[źródło]Po wojnie udało mu się wrócić w rodzinne strony, gdzie zmarł dnia 30.09.1971 r.
Wawrzyniec Gryga, ur. dnia 28.06.1885 r. w Bieczu na Przedmieściu, syn Kajetana i Marianny z domu Mleczak. Był szeregowcem w 9 Pułku Piechoty (m.in. Stryj, Jarosław, Przemyśl), 4/6 kompania (IR9) marszowa (uzupełniająca). Przed marcem 1915 r. został wzięty do niewoli rosyjskiej, jednak nie podano miejsca zesłania.
[źródło]Karol Gutkowski, właściwie Karol Józef Gutkowski, ur. w dniu 05.03.1891 r. w Bieczu, był synem Edwarda i Zofii z domu Hirschberg.
[źródło]Jego ojciec, Edward Gutkowski był nauczycielem, natomiast brat Władysław znanym w Bieczu społecznikiem, także burmistrzem i malarzem.
[opis do zdjęcia: Edward Gutkowski, ojciec Karola, obraz olejny ze zbiorów Tomasza Sznicera, reprodukcja za katalogiem Muzeum Ziemi Bieckiej "Linia czasu... sztuka rodziny Gutkowskich", malował Władysław Gutkowski]Artykuł autorstwa Grzegorza Augustowskiego na temat Władysława wraz ze zdjęciami rodzinnymi oraz portretami Rodziców obu braci - Edwarda i Zofii - można przeczytać i obejrzeć na stronie Bieckiego Centrum Kultury.
Karol Gutkowski był jednorocznym ochotnikiem (Einjährig-Freiwilliger) w 13 Pułku Piechoty w Krakowie (IR13), 1 kompania. W momencie wybuchu wojny był słuchaczem prawa. Przed październikiem 1914 r. chorował i przebywał w szpitalu związkowym nr 9 w Wiedniu.
[źródło]Wiadomość ta została potwierdzona kolejnym ogłoszeniem.
[źródło]Jego dalsze losy wojenne nie są znane. W spisie oficerów służących czynnie w dniu 01.06.1921 r. jest wykazany w stopniu kapitana, przydzielony do 82 Pułku Piechoty Wojska Polskiego (82 Syberyjski Pułk Strzelców im. Tadeusza Kościuszki).
Zmarł w 1965 r. w Chorzowie.
Stanisław Hanka, ur. w 1890 r. przynależny do Biecza. Był szeregowcem w 20 Pułku Piechoty z Nowego Sącza (IR20), 4 kompania. Przed listopadem 1914 r. został postrzelony w lewe ramię i przebywał w Rezerwowym szpitalu związkowym nr 1 w Jägerndorf (obecnie Karniów, Czechy).
[źródło]Stanisław Iżykowicz, ur. w dniu 29.03.1892 r. w Strzeszynie, syn Jana i Weroniki z domu Szary. Służył jako kapral w 32 Pułku Piechoty Obrony Krajowej z Nowego Sącza (LIR32), 6 kompania. Przed wrześniem 1915 r. został ranny.
[źródło]Jan Jamrowicz, ur. w dniu 21.12.1888 r. w Bieczu, syn Antoniego i Anny z domu Lignar.
[źródło]Był szeregowcem w 32 Pułku Piechoty Obrony Krajowej z Nowego Sącza (LIR32), 6 kompania. Był ranny kilkakrotnie w czasie swojej służby wojennej:
- po raz pierwszy przed wrześniem 1914 r. został postrzelony w plecy i przebywał w szpitalu rezerwowym nr 2 w Klosterbruck (prawdopodobnie chodzi o szpital w zabytkowym klasztorze premonstratensów, w Znojmie, Czechy, kraj południowomorawski)
Następnie został przeniesiony do szpitala w Pilźnie (w Czechach), z informacją, że postrzał dotyczy prawego ramienia
[źródło]- po raz drugi przed grudniem 1916 r., nie podano jednak szczegółowych informacji o obrażeniach
Antoni Jodłowski, ur. w 1898 r. przypisany do Strzeszyna. Był strzelcem w 32 Pułku Strzelców z Nowego Sącza (SchR32), 1 kompania. Został ranny przed końcem wojny, o czym poinformowano w grudniu 1918 r.
[źródło]Jan Jodłowski, ur. 28.05.1892 r. w Bieczu, syn Marianny Jodłowskiej.
[źródło]Był rezerwistą zapasowym w 20 Pułku Piechoty z Nowego Sącza (IR20), 14 kompania. Przed lutym 1915 r. został ranny.
[źródło]Mimo trudów wojennych powrócił w rodzinne strony, ożenił się ze Stefanią Dranką. Przez pewien czas pracował jako stróż na cmentarzach wojennych w Bieczu, o czym możecie przeczytać na blogu Darka z Było Minęło Jest. Doczekał się kilkorga dzieci i wnuków, zmarł w Bieczu 11.04.1965 r.
Michał Kamiński, ur. dnia 16.08.1892 r. w Bieczu, syn Antoniego i Ludwiki z domu Stanek.
[źródło]Był szeregowcem w 20 Pułku Piechoty z Nowego Sącza (IR20), 13 kompania. Przed styczniem 1915 r. został ranny.
[źródło]Andrzej Kameniczki (Kamiński/Kamieniecki?), ur. w 1879 r., przypisany do Biecza. Szeregowiec w 14 Pułku Piechoty Pospolitego Ruszenia (LstIR14), 3 kompania. Rozchorował się przed styczniem 1915 r. i przebywał w szpitalu rezerwowym w Krems w Austrii.
[źródło]Andrzej Kardyś, ur. w 1891 r., starszy szeregowiec w 17 Pułku Piechoty Obrony Krajowej (LIR17) z Rzeszowa, 12 kompania. Przed styczniem 1915 r. był chory i i przebywał w szpitalu rezerwowym w Krems w Austrii.
[źródło]Andrzej Klesyk, ur. w dniu 11.11.1876 r. w Strzeszynie, syn Łukasza i Marianny z domu Grąglowskiej.
[źródło]Był szeregowcem w 32 Pułku Piechoty Pospolitego Ruszenia z Nowego Sącza (LdstIR32), 4 kompania. Przed lipcem 1915 r. został wzięty do niewoli i wywieziony w nieznanym kierunku.
[źródło]Jan Kobisz/Kobis, ur. w 1891 r., przypisany do Strzeszyna. Służył jako kanonier w 3 Pułku Armat Polowych (FKR 3), 2 bateria. Przed lutym 1915 r. chorował i przebywał w szpitalu rezerwowym nr 3 w Wiedniu.
[źródło]Następnie przed listopadem 1916 r. był ranny, ale tym razem jako kanonier w 5 Pułku Armat Polowych (FKR 5), 2 bateria.
[źródło]Augustyn Kobisz/Kobis, ur. 22.08.1891 r. w Strzeszynie, syn Wojciecha i Anny z domu Suskiej. Był szeregowcem w 20 Pułku Piechoty z Nowego Sącza (IR20), 5 kompania. Został ranny przed grudniem 1915 r.
[źródło]Antoni Kosiba, ur. dnia 18.03.1866 r. w Bieczu na Przedmieściu, syn Jana i Krystyny z domu Czech.
[źródło]Był posterunkowym - podobnie jak Jan Goleń - w Komendzie Żandarmerii Krajowej nr 5 we Lwowie, Oddział nr 15 w Żółkwi (na podstawie: LandesgendKmdo nr 5, 15 Abt.).
Przed listopadem 1914 r. rozchorował się na czerwonkę i przebywał w szpitalu twierdzy nr 2 w Krakowie.
[źródło]Franciszek Kosiba, ur. dnia 11.12.1891 r. w Bieczu, syn Jana i Katarzyny z domu Czochara.
[źródło]Był szeregowcem w 20 Pułku Piechoty z Nowego Sącza (IR20), 16 kompania - najprawdopodobniej pełnił funkcję ordynansa u któregoś z oficerów pułku.
[źródło]Przed styczniem 1915 r. został ranny w Lewe ramię i brzuch, przebywał w szpitalu rezerwowym nr 2/15 w Sulyin.
[źródło]Jan Kosiba ur. w dniu 06.04.1897 r., syn Wawrzyńca i Marianny z domu Przybyłowicz.
[źródło]Był szeregowcem landszturmu w 57 Pułku Piechoty z Tarnowa (IR57), 8 kompania. Przed kwietniem 1917 r. był ranny.
[źródło]Wojnę przetrwał, po powrocie najprawdopodobniej się ożenił.
Wawrzyniec Kosiba, ur. w dniu 22.07.1893 r., syn Józefa i Antoniny z domu Gawlak.
[źródło]Był szeregowcem landszturmu w 20 Pułku Piechoty z Nowego Sącza (IR20), 4 kompania. Po raz pierwszy został ranny przed sierpniem 1917 r.
[źródło]A następnie już jako starszy szeregowy ranny był po raz kolejny przed lutym 1918 r.
Stanisław Kosiba, ur. w dniu 04.05.1895 r. w Bieczu, na Belnej, syn Jana i Katarzyny z domu Czochara, młodszy brat Franciszka.
Był szeregowcem w czeskim 36 Pułku Piechoty, 3 kompania. Przed lutym 1915 r. chorował i przebywał w związkowym szpitalu rezerwowym w Ersekujvar (obecnie Nowe Zamki, Słowacja - słow. Nové Zámky, niem. Neuhäus[e]l, węg. Érsekújvár).
[źródło]Zbierając dane o uczestnikach 1-szej wojny światowej, którzy zostali powołani z Biecza do armii austro-węgierskiej, czuję dumę. Dlaczego dumę? Dlatego, że byli dzielni, mimo strachu, mimo strasznych warunków, z którymi borykali się na co dzień, mimo głodu, zimna i wyczerpania, mimo wszy, chorób i braku witamin. Przetrwali, wrócili i po wojnie razem z rodzinami budowali nasze miasto, jak umieli. Może niedoskonale, może nie byli wykształceni, może myśleli, że jednak będzie to inne miasto w innej Polsce, ale z ich pracy i dorobku skorzystał każdy z nas.
Pamiętajmy o nich, niektórzy spoczywają na cmentarzu w Bieczu, inni zostali gdzieś w Europie, pochowani w różnych miejscach, a jeszcze inni być może nigdy do wolnej Polski z obozów jenieckich nie wrócili.
Wspólnie możemy przywrócić ich pamięć.









































Komentarze
Prześlij komentarz